Zmiany
A więc właśnie! Długo zwlekałem, aż w końcu się zdecydowałem. Tak, płatny hosting bloga. Teraz nie będzie mi pisało, że za dużo osób weszło na stronę, czy że baza danych mi się przepełniła (ba, miała 4MB) chociaż fizycznie to było niemożliwe (zajmowało około 1MB)! Dodatkowo krótsze linki, szybsze działanie i jakaś taka stabilność duchowa wokół bloga. Kogo interesuje taki hosting 40zł/rok (na allegro jeszcze parę dni promocja 24zł) – ovhost.pl
Niedługo pewnie kupimy domenę i blog Namków przyjmie adres www.namek.eu. Tak europejsko, nieprawdaż? Tak naprawdę to pozajmowane są inne domeny – chyba ktoś myśli że będę chciał odkupić. Mają nas filantropów? Cóż, not yet.
A teraz mówię tylko za siebie (wszak męską i jak na razie przeważającą część tego bloga). Ostatnio zmieniam jakoś swój styl bycia. A może go raczej odkrywam, bo udostępnię tutaj jeden z moich tekstów, których nikt nie widział, a jest stary (wczoraj czytałem go koledze, pozdro Olek, to sam się dziwiłem co to jest, ale w sumie ciekawe wnioski można wyciągnąć). Z serii – przemyślenia życiowe. No to jazda:
moj wizerunek jest opatentowany
moja twarz jest zakazana
moje jestestwo to istotek prywatny
moje mysli… dla innych nie istniejazakaz mowy – o mnie,
moich czynach, kazdym ruchu
sie zaczyna – do mnie
pytania; skargi jak o duchu
zywo, zwawo… a niemrawo
moze odkryc dacie rade
czy w lewo, czy w prawo
najpierw wypchne szpade!czy kolem sie zatocze
czy wejde do ukrycia
gdzie me godziny robocze
to dostatek za zycia
zwyklego, az zdradliwie,
nie posepnie godnego -
ze ta prawda, ktora zywie
was… i siebie samego
beda karmic pokolenia
i nic, i nikt juz tego nie zmienia
Ktoś coś zrozumiał? Pisane na PDA jak wiele innych, dlatego brak polskich znaków.
Przy okazji chciałbym jeszcze gorąco polecić serię utworów poezji śpiewanej, które mają tytuł “Obława” – autorstwa śp. Jacka Kaczmarskiego. Uwaga, to treści, nad którymi trzeba się skupić, pożalić i ogólnie pomyśleć. Tudzież warto. Linki:
- Jacek Kaczmarski – Obława I, II, III, IV
- Martin Lechowicz – Obława V (bardzo prawdziwa acz budująca kontyuacja)
Czerwiec 13th, 2009 at 15:52
Zrozumiałam ^^
a czy nikt “tego” nie zmienia, Ciebie nie zmienia… wtedy moze nie, teraz… :*
nie chce Cie zmieniać ale mam wrażenie ze i tak to sie dzieje, niezależnie od nas, z każdym dniem nowy Namek ^^”
…Mój :*
Czerwiec 13th, 2009 at 23:01
Bardzo ciekawy tekst aczkolwiek trudny w odbiorze. Wydaje mi się ze rozumiem wymowę 1 i 2 strofy, natomiast pierwszej połowy 3 nie mogę jakoś zrozumieć za to ponownie wydaje mi się że łapie końcówkę. Ale tak to już jest z wierszami (bo to chyba wiersz jest), że każdy znajdzie w nim coś innego, coś jemu bliższego. Co do zmiany stylu dopóki nie następuje to z powodu presji otoczenia itp. to wszystko jest ok. Co do odkrywania siebie szczęśliwym jest człowiek, który ma do tego warunki. Pozdrawiam.
Czerwiec 14th, 2009 at 15:32
Po pierwszym uslyszeniu tego wiersza (jeżeli sie nie myle to tak to mozna nazwac) zauwazylem, ze autor ma lub mial problemy z akceptacja otoczenia. W pewnym momencie traktuje siebie jako byt nierzeczywisty. Wznosi sie ponad wszystko co go otacza i czuje ze jest lepszy od tych wszystkich ludzi z ktorymi mial okazje sie spotkac. Wytyka tez wady ludzi ktorym nie chce sie zmieniac prawd ogolnych. ;P
Lipiec 23rd, 2009 at 23:28
No brawo. Teraz to ładnie się kula. Wiersz jest ciekawy. Rób to dalej, bo masz potencjał :)
Październik 8th, 2009 at 16:00
Zastanawia mnie jedno – po co generowac taki nic nie znaczacy syf (subiektywne odczucia wywolane losowymi czynnikami, niemalze niemozliwe do poprawnego zinterpretowania)?
Październik 11th, 2009 at 11:57
Mnie zastanawia drugie – po co zadawać tak bezwartościowe pytania, skoro z góry jest się nastawionym na brak zainteresowania względem odpowiedzi na nie?