Pen Spinning
Jedna interesująca rzecz, o której chciałem opowiedzieć, to pewien ciekawy, nowatorski rodzaj sportu amatorskiego. Ciekawy, bo można go uprawiać znacznie częściej niż inne standardowe dyscypliny, wymaga treningu bardziej geek-owego, a przy tym cieszy oczy – i nie tylko nasze.
Pen Spinning to w wolnym tłumaczeniu „obracanie długopisem”. Tak, właśnie o Japońców chodzi ;) Całość polega tylko na tym, że wykorzystujemy grawitację oraz nasze poczucie co do naszego narzędzia. Obracamy między palcami (jak perkusiści), kręcimy między nimi, robimy obroty na dłoni, podrzucamy, łapiemy w celu dalszej rotacji itd. Słowem – „bajera” dla nudzących się. Co najlepsze – zabawa satysfakcjonuje wraz z „nauką”, tylko najpierw trzeba przebyć troszkę ambitny (no nie każdemu wychodzi od razu) początek. To jest jak wykres satysfakcji od czasu oparty o funkcję f(x)=log2(x). Dochodzimy do momentu, aż przestaje nas to denerwować i już tylko cieszy, a wtedy łatwiej się uczy dalej.
Jakie są korzyści? To przecież oczywiste – zajęcie na nudnych wykładach. Najlepiej naukę zacząć w domu, bo długopis (lub inne narzędzie, np. ołówek) zbyt często wypada na początku. Osobiście nie przejmowałem się tym i zacząłem na jakiejś lekcji – po krótkich przemyśleniach oczywiście.
A co miałem na myśli, że wymaga wysiłku bardziej geek-owego? To znaczy, że bardziej palcami niż bicepsami i tricepsami ;) A raczej każdy geek pisze szybko na klawiaturze? No, paluszki wypracowane ;) Ogólnie polecam tą zabawę, poniżej parę linków prezentujących ową dziedzinę sztuki geekowo-sportowej. (Swoją drogą, przypomniał mi się Rob Paravonian, który mówił o „Canon in D” Pachelbela tak – „i know this, because i’m a geek” [5])
Co nam jest potrzebne? Instrukcja jest prosta. Wyważony długopis, wystarczająco długi dla naszych palców i ulubionych tricków, a także chęć wynikająca z pasji, a nie z przekonania „bycia cool”. Gonienie za modą i chęcią „poszpanowania” od razu wyklucza Cię z tej dziedziny. Zajmij się aktorstwem.
Na linku [1] albo [2] można obejrzeć serie ciekawszych (ogółem japońskich) tricków. Na stronie [3] można nauczyć się paru fajnych rzeczy. A [4] to polska witryna Penspinnerów.
[1] „What cool kids do” – YouTube
[2] Pen Spinning Stunts – YouTube
[3] Pentrix
[4] Portal Polskich Penspinnerów
[5] Pachelbel Rant – YouTube
Kwiecień 10th, 2008 at 22:52
„Zajmij się aktorstwem.” – dooobreee :D
Pen spinning to super sprawa! Nawet kiedy robię to zupełnie mimowolnie, skupiam na sobie wzrok przypadkowych osób w klasie. ;) Bardziej jednak kontroluję stick spinning, jako, że jestem fajtłapą długopisową, zadowalam się pałkami :)
Dziedzina jak dziedzina, dla mnie to zwykły zabijacz czasu, a raczej jego umilacz. Nie wymaga żadnej nauki, a jedynie kilku(-nastu?) godzin siedzenia w miejscu i koordynowania ruchów palców. Z czasem przeradza się w bierną rozrywkę, ale za to jaki szpan :D
Motyw z Pachelbelem rządzi. Daa dadadaa dadadaa…
Listopad 1st, 2009 at 9:31
Portal Polskich Penspinnerów? ^^ Łezka się w oku kręci. Gdzie te czasy, kiedy miałem jeszcze czas/ochotę prowadzić Johnny 11 Fingers, a PPP się dopiero rozkręcał…