Motywacja
Często mamy tak, że chcemy zrobić coś „wielkiego” albo po prostu „coś”. Chcemy, mamy nawet dużą chęć, ale istnieje jakiś taki brak sił do podjęcia działania. Szczególnie uaktywnia się to w tak gorące dni jak te ostatnie. Skąd więc czerpać motywację do urzeczywistnienia naszych mglistych chęci?
Etapy
Rozwiązanie tego problemu nie jest oczywiste, ale sama chęć uzyskania tego rozwiązania już do czegoś prowadzi. Odpowiedź na pytanie „skąd” jest bardzo trudne i bardzo indywidualne. Dlatego pozwolę sobie zmienić pytanie – „Jak czerpać motywację?”
Myślę, że możemy wymienić tutaj trzy proste etapy działania:
- Usuń rzeczy rozpraszające Twoją uwagę.
- Dokonaj polepszenia swojego stanu emocjonalnego.
- Sporządź prosty plan działania!
Nazwijmy to metodą trzech etapów - uwaga-emocje-działanie.
1. Skup uwagę
Wyrzuć sobie prawdę o wszystkim co Cię rozprasza (warto zrobić listę):
- ilość obowiązków
- bałagan w pokoju, mieszkaniu/domu
- złość na coś/kogoś
- słabe samopoczucie, niechęć do ruszania się
Teraz Twoim jedynym obowiązkiem jest rozprawić się z powyższą (lub podobną) listą owych „przeszkadzajek”, które uniemożliwiają skupienie się nad tym co chciałbyś robić.
2. Spraw abyś czuł się dobrze
… i to zarówno emocjonalnie, jak i fizycznie! To bardzo ważne, bowiem siedzenie cały dzień w domu źle działa na organizm. Niedotlenienie powoduje niepotrzebne ziewanie i niechęć do wszelkich działań, a brak jakiegokolwiek ruchu zawęża Twoje horyzonty myślowe.
Warto więc dbać o zdrowie:
- poprzez odżywianie się (w ogóle, a jeszcze lepiej to dobrze), bo mózg potrzebuje 100 gramów glukozy dziennie do prawidłowej pracy
- godzinny spacer czy (jakiś bardziej ekstremalny niż szachy) sport polepsza krążenie krwi, a także dotlenia organizm (mózg potrzebuje tlenu). Rower – ekstra rzecz. Kilka razy dziennie przyda się parę skłonów, zwłaszcza rano.
- wysypianie się – niestety, spanie do południa nie jest korzystne. Każdy ma inną porę, znajdź więc tę własną najlepszą do wstawania – np. szósta czy siódma trzydzieści – i śpij taką ilość godzin, jaka Ci pasuje, ale wypróbuj kilka wariantów, nim zdecydujesz się na coś. Budź się sam, kładąc się z postanowieniem „wstaję o xx:yy”, budzik nie jest Ci potrzebny.
Natomiast na poprawienie stanu emocjonalnego są różne metody i każdy musi to opracować sobie sam. Ważne jest jedno – nie rób tego monotonnie, rób różne rzeczy!
- spotykaj się z przyjaciółmi lub kimkolwiek innym, rozmawiaj
- posłuchaj energicznej muzyki
- postaw sobie problemy logiczne do rozwiązania, ćwicz umysł!
- próbuj oceniać, porównywać, być krytykiem
3. Ustal swój plan działania
A teraz najważniejszy punkt programu – ustal co będziesz robił. Są różne metody. Niektórzy używają technik typu Getting Things Done a także aplikacji na komputer przeznaczonych do organizacji własnych zajęć. Niektórzy robią to w skali miesiąca, roku czy tygodnia.
Ja natomiast polecam robić plan dnia dzisiejszego – wziąć kartkę oraz długopis i zapisać w punktach wszystko co musimy zrobić, a następnie co chcemy zrobić. Nie liczmy tutaj na cud, jeżeli napiszemy, że dzisiaj wygramy w totolotku. Napisz to, co masz do zrobienia i co da się zrobić DZISIAJ!
Jeżeli twierdzisz, że napisanie planu na Ciebie nie działa, a nie próbowałeś – spróbuj, wtedy podyskutujemy ;) Opracuj własną modyfikację tej prostej metody.
Powodzenia!
Lipiec 15th, 2010 at 13:00
No niezły arcik! ;)
Zaraz się wezmę za to i zrobię coś w tym kierunku…
Nawet dzisiaj już zrobiłem wielkie porządki w pokoju ;D