<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Kim jestem?</title>
	<atom:link href="http://www.namek.eu/kim-jestem/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.namek.eu/kim-jestem</link>
	<description>pomysły na życie w racjonalnym stylu, czyli - zakoduj swój umysł!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Jul 2010 11:00:13 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: namek</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-38</link>
		<dc:creator>namek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 May 2007 20:39:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-38</guid>
		<description>Trey - zgadles, bowiem nie chce odpowiedzi na te pytania. Jakby mozna sie bylo domyslic - granica bezsensu - to temat, o ktorym juz pisalem w poprzednim poscie. Tam jest to co byc powinno. Mianowicie, wszystko jest indywidualne. Trey, nie polecam uzywac zwrotow w stylu &quot;teraz pewnie zrobisz cos&quot;, bo albo kogos podswiadomie obrazaja, albo sa zwyklym atakiem dla niektorych. Co wtedy zrobic?

Nie zgodze sie, ze nic nie planowac. Masz racje, ze Ci sie wydaje, bo na tym sie konczy. Granica bezsensu to taka magia, ktora mowi, gdzie zakonczyc m.in. planowanie. Np. ostatnio organizujemy ognisko klasowe. Jak zauwazyles - zadajemy pytania: gdzie, kiedy, kto i jak. Czy bez tego da sie zorganizowac owe spotkanie?

Jednak domyslam sie, ze termin &quot;wszystkiego na zapas&quot; w Twojej wypowiedzi skrycie ujal, to co jest prawdziwe. Mianowicie, ze nie nalezy planowac tego, z czym jeszcze nie mamy stycznosci.

Jednak mimo wszystko, nie powiem, zeby nie planowac Zycia... z tym stycznosc mamy zawsze i ogolny zarys TRZEBA miec. Wiecej niz zarys, to juz poza granica bezsensu (czy sensu, jak kto z ktorej strony patrzy) :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trey &#8211; zgadles, bowiem nie chce odpowiedzi na te pytania. Jakby mozna sie bylo domyslic &#8211; granica bezsensu &#8211; to temat, o ktorym juz pisalem w poprzednim poscie. Tam jest to co byc powinno. Mianowicie, wszystko jest indywidualne. Trey, nie polecam uzywac zwrotow w stylu &#8222;teraz pewnie zrobisz cos&#8221;, bo albo kogos podswiadomie obrazaja, albo sa zwyklym atakiem dla niektorych. Co wtedy zrobic?</p>
<p>Nie zgodze sie, ze nic nie planowac. Masz racje, ze Ci sie wydaje, bo na tym sie konczy. Granica bezsensu to taka magia, ktora mowi, gdzie zakonczyc m.in. planowanie. Np. ostatnio organizujemy ognisko klasowe. Jak zauwazyles &#8211; zadajemy pytania: gdzie, kiedy, kto i jak. Czy bez tego da sie zorganizowac owe spotkanie?</p>
<p>Jednak domyslam sie, ze termin &#8222;wszystkiego na zapas&#8221; w Twojej wypowiedzi skrycie ujal, to co jest prawdziwe. Mianowicie, ze nie nalezy planowac tego, z czym jeszcze nie mamy stycznosci.</p>
<p>Jednak mimo wszystko, nie powiem, zeby nie planowac Zycia&#8230; z tym stycznosc mamy zawsze i ogolny zarys TRZEBA miec. Wiecej niz zarys, to juz poza granica bezsensu (czy sensu, jak kto z ktorej strony patrzy) :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trey</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-37</link>
		<dc:creator>Trey</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 May 2007 19:18:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-37</guid>
		<description>Po pierwsze twój tekst to jedno wielkie pytanie i niczego właściwie nie rozstrzyga. Po drugie przynajmniej według mnie za bardzo się przejmujesz przez co nie wszystko zauważasz. Teraz pewnie powiesz mi, że dlatego że piszę wszędzie że mi jest coś obojętne to nie mam swojego zdania. No i się mylisz bo bardzo nie lubię gdy ktoś bezpodstawnie narzuca mi swoją wolę. Co do teko kawałka o kształtowaniu życia to wydaje mi się że nie ma sensu planować wszystkiego na zapas bo później coś nie wypali i co wtedy zrobić.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po pierwsze twój tekst to jedno wielkie pytanie i niczego właściwie nie rozstrzyga. Po drugie przynajmniej według mnie za bardzo się przejmujesz przez co nie wszystko zauważasz. Teraz pewnie powiesz mi, że dlatego że piszę wszędzie że mi jest coś obojętne to nie mam swojego zdania. No i się mylisz bo bardzo nie lubię gdy ktoś bezpodstawnie narzuca mi swoją wolę. Co do teko kawałka o kształtowaniu życia to wydaje mi się że nie ma sensu planować wszystkiego na zapas bo później coś nie wypali i co wtedy zrobić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: namek</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-36</link>
		<dc:creator>namek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 May 2007 18:00:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-36</guid>
		<description>hmm, tak pomyslalem chwile ostatnio, ale ze neta nie mialem... musze odpisac. Hang, nie podoba mi sie, ze &quot;Przeznaczenie&quot; i &quot;Podswiadomosc&quot; podpisujesz jako to samo. &quot;Kazdy sobie nazywa inaczej&quot;. Otoz tak, ale nie o tym samym mysli [a najwyzej mu sie wydaje, ze tak nie jest].

* Podswiadomosc to niejako narzedzie
* Przeznaczenie to droga tlumaczen (czesto niepowodzen, ale niekoniecznie)
* Bog to Droga Drog

Wazne jednak, ze w cos wierzymy goraco, jednoczesnie z postawa wlasnych sil. Krocej - wiara w siebie. To sie liczy. 

No, ale chyba zboczylismy z tematu. Tak czy siak, musialem to napisac ;) Pozdro Hang</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hmm, tak pomyslalem chwile ostatnio, ale ze neta nie mialem&#8230; musze odpisac. Hang, nie podoba mi sie, ze &#8222;Przeznaczenie&#8221; i &#8222;Podswiadomosc&#8221; podpisujesz jako to samo. &#8222;Kazdy sobie nazywa inaczej&#8221;. Otoz tak, ale nie o tym samym mysli [a najwyzej mu sie wydaje, ze tak nie jest].</p>
<p>* Podswiadomosc to niejako narzedzie<br />
* Przeznaczenie to droga tlumaczen (czesto niepowodzen, ale niekoniecznie)<br />
* Bog to Droga Drog</p>
<p>Wazne jednak, ze w cos wierzymy goraco, jednoczesnie z postawa wlasnych sil. Krocej &#8211; wiara w siebie. To sie liczy. </p>
<p>No, ale chyba zboczylismy z tematu. Tak czy siak, musialem to napisac ;) Pozdro Hang</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: morphago</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-35</link>
		<dc:creator>morphago</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 May 2007 15:13:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-35</guid>
		<description>miejsce zerowe w moim mniemaniu oznaczało by &quot;I don&#039;t give a fuck if I live or die&quot; jak to jest w kawałku Soulfly - Fuel the Hate</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>miejsce zerowe w moim mniemaniu oznaczało by &#8222;I don&#8217;t give a fuck if I live or die&#8221; jak to jest w kawałku Soulfly &#8211; Fuel the Hate</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wolf</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-34</link>
		<dc:creator>Wolf</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 May 2007 12:19:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-34</guid>
		<description>Miejsce zerowe pojawi się gdy... bierność przejdzie w niechęć a niechęć w rozpacz :&gt; i mamy zenit. Czyli Jajo</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miejsce zerowe pojawi się gdy&#8230; bierność przejdzie w niechęć a niechęć w rozpacz :&gt; i mamy zenit. Czyli Jajo</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: namek</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-33</link>
		<dc:creator>namek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 May 2007 08:43:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-33</guid>
		<description>Hang: przyjmij niedokladnosc. icek (wypowiedzial sie na GG) przyczepil sie braku miejsc zerowych. Miejsce zerowe JEST, tylko Wy go nie widzicie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hang: przyjmij niedokladnosc. icek (wypowiedzial sie na GG) przyczepil sie braku miejsc zerowych. Miejsce zerowe JEST, tylko Wy go nie widzicie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Hang</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-32</link>
		<dc:creator>Hang</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 May 2007 07:06:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-32</guid>
		<description>Btw. to nie wykres wielomianu bo ma wierzchołki :X tzw. ostrza czy jak to tam się mówi ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Btw. to nie wykres wielomianu bo ma wierzchołki :X tzw. ostrza czy jak to tam się mówi ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Hang</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-31</link>
		<dc:creator>Hang</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 May 2007 07:04:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-31</guid>
		<description>Bo ze szczęściem to jest kurde tak, że albo je sami dojrzymy albo nigdy do nas nie przyjdzie. Często potrzeba jakiegoś kopa w życiu, a po pewnym czasie widzimy, że wszystko miało jakiś sens, ze coś nas przez zycie prowadziło: podświadomość, Bóg, przeznaczenie? Każdy nazywa sobie inaczej ;P Charakter w jakiejś cześci też można kształtować samemu, a optymistom wszystko lepiej idzie niz pesymistom. A im wiecej sukcesów/porażek tym bardziej jestesmy optymistami/pesymistami i mamy wielkie koło które sami musimy przerwac :&gt; Jak najszybciej jeżeli jestesmy po nieodpowiedniej stronie, zanim nas przygniecie :X</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bo ze szczęściem to jest kurde tak, że albo je sami dojrzymy albo nigdy do nas nie przyjdzie. Często potrzeba jakiegoś kopa w życiu, a po pewnym czasie widzimy, że wszystko miało jakiś sens, ze coś nas przez zycie prowadziło: podświadomość, Bóg, przeznaczenie? Każdy nazywa sobie inaczej ;P Charakter w jakiejś cześci też można kształtować samemu, a optymistom wszystko lepiej idzie niz pesymistom. A im wiecej sukcesów/porażek tym bardziej jestesmy optymistami/pesymistami i mamy wielkie koło które sami musimy przerwac :&gt; Jak najszybciej jeżeli jestesmy po nieodpowiedniej stronie, zanim nas przygniecie :X</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: namek</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-30</link>
		<dc:creator>namek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 May 2007 20:32:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-30</guid>
		<description>jednakze pozostawanie biernym [pasywnym], to wlasnie to zostawienie... Otworzyliscie mi oczy ponownie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jednakze pozostawanie biernym [pasywnym], to wlasnie to zostawienie&#8230; Otworzyliscie mi oczy ponownie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: morphago</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-29</link>
		<dc:creator>morphago</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 May 2007 12:25:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-29</guid>
		<description>&quot;zostawmy ojcu czasu&quot;
ja wole działać i kształtować swój los niż pozostawaić to przeznaczeniu... mam wpływ na swoje życie i chcę to wykorzystać</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;zostawmy ojcu czasu&#8221;<br />
ja wole działać i kształtować swój los niż pozostawaić to przeznaczeniu&#8230; mam wpływ na swoje życie i chcę to wykorzystać</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wolf</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-28</link>
		<dc:creator>Wolf</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 May 2007 08:16:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-28</guid>
		<description>Jestem anty, ciężko mnie przekabacić.

Szczęście masz, tylko o tym nie wiesz. Przyjaźń też masz, bo my to chyba nie &quot;Pijani Powietrzem&quot; A co do ... przemyśleń dotyczących życia... i a zresztą, i tak to wiesz. A optymizm to rzecz bardzo ulotna, każdy z nas jest w stanie sobie ją stworzyć, to jest coś co łatwo jest komuś odebrać, bo psuje go jedna chwila. A potrzebny czasem jest, nawet i do tego złego.

I ciężko gdybać kim jesteśmy a kim będziemy. Ująłbym to raczej w kontekście &quot;jesteśmy kim jesteśmy, a to kim STARAMY się być lub będziemy zostawmy ojcu czasu&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem anty, ciężko mnie przekabacić.</p>
<p>Szczęście masz, tylko o tym nie wiesz. Przyjaźń też masz, bo my to chyba nie &#8222;Pijani Powietrzem&#8221; A co do &#8230; przemyśleń dotyczących życia&#8230; i a zresztą, i tak to wiesz. A optymizm to rzecz bardzo ulotna, każdy z nas jest w stanie sobie ją stworzyć, to jest coś co łatwo jest komuś odebrać, bo psuje go jedna chwila. A potrzebny czasem jest, nawet i do tego złego.</p>
<p>I ciężko gdybać kim jesteśmy a kim będziemy. Ująłbym to raczej w kontekście &#8222;jesteśmy kim jesteśmy, a to kim STARAMY się być lub będziemy zostawmy ojcu czasu&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: morphago</title>
		<link>http://www.namek.eu/kim-jestem/comment-page-1#comment-27</link>
		<dc:creator>morphago</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 May 2007 07:52:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://namek.ovh.org/wordpress/?p=7#comment-27</guid>
		<description>Poczucie swojej wartości ma niekiedy powiązanie z godnością, ale tylko czasem. Dla porównania podam przykład prostytutek, które hmm... chcąc nie chcąc z powodu &quot;wykonywanego&quot; zawodu godności mieć nie mogą (przez co  niektóre czują się jak gówno i stąd faszerowanie się przeróżniastymi narkotykami potem HIV i potem... ehh każdy może sobie sam to dokończyć). Ale są sytuacje kiedy godność mija się szeroko z poczuciem własnej wartości np. (hipotetycznie) staramy się o kogoś, myślimy o tej osobie poważnie, a ta osoba albo to olewa albo wykorzystuje perfidnie przeciw nam. Wówczas (ja przynajmniej tak zrobiłem) zacząłem sobie wmawiać &quot;NIE WIESZ CO STRACIŁAŚ&quot;. To nie egoizm (tak mi się przynajmniej wydaje) lecz budowanie przeczucia, że cenimy swoje ego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poczucie swojej wartości ma niekiedy powiązanie z godnością, ale tylko czasem. Dla porównania podam przykład prostytutek, które hmm&#8230; chcąc nie chcąc z powodu &#8222;wykonywanego&#8221; zawodu godności mieć nie mogą (przez co  niektóre czują się jak gówno i stąd faszerowanie się przeróżniastymi narkotykami potem HIV i potem&#8230; ehh każdy może sobie sam to dokończyć). Ale są sytuacje kiedy godność mija się szeroko z poczuciem własnej wartości np. (hipotetycznie) staramy się o kogoś, myślimy o tej osobie poważnie, a ta osoba albo to olewa albo wykorzystuje perfidnie przeciw nam. Wówczas (ja przynajmniej tak zrobiłem) zacząłem sobie wmawiać &#8222;NIE WIESZ CO STRACIŁAŚ&#8221;. To nie egoizm (tak mi się przynajmniej wydaje) lecz budowanie przeczucia, że cenimy swoje ego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
