Archiwum kategorii ‘Philosophy in Life’ Kategoria

Motywacja

czwartek, Lipiec 15th, 2010

Często mamy tak, że chcemy zrobić coś „wielkiego” albo po prostu „coś”. Chcemy, mamy nawet dużą chęć, ale istnieje jakiś taki brak sił do podjęcia działania. Szczególnie uaktywnia się to w tak gorące dni jak te ostatnie. Skąd więc czerpać motywację do urzeczywistnienia naszych mglistych chęci? (więcej…)

Zmiany

sobota, Czerwiec 13th, 2009

A więc właśnie! Długo zwlekałem, aż w końcu się zdecydowałem. Tak, płatny hosting bloga. Teraz nie będzie mi pisało, że za dużo osób weszło na stronę, czy że baza danych mi się przepełniła (ba, miała 4MB) chociaż fizycznie to było niemożliwe (zajmowało około 1MB)! Dodatkowo krótsze linki, szybsze działanie i jakaś taka stabilność duchowa wokół bloga. Kogo interesuje taki hosting 40zł/rok (na allegro jeszcze parę dni promocja 24zł) – ovhost.pl

Niedługo pewnie kupimy domenę i blog Namków przyjmie adres www.namek.eu. Tak europejsko, nieprawdaż? Tak naprawdę to pozajmowane są inne domeny – chyba ktoś myśli że będę chciał odkupić. Mają nas filantropów? Cóż, not yet.

A teraz mówię tylko za siebie (wszak męską i jak na razie przeważającą część tego bloga). Ostatnio zmieniam jakoś swój styl bycia. A może go raczej odkrywam,  bo udostępnię tutaj jeden z moich tekstów, których nikt nie widział, a jest stary (wczoraj czytałem go koledze, pozdro Olek, to sam się dziwiłem co to jest, ale w sumie ciekawe wnioski można wyciągnąć). Z serii – przemyślenia życiowe. No to jazda:

moj wizerunek jest opatentowany
moja twarz jest zakazana
moje jestestwo to istotek prywatny
moje mysli… dla innych nie istnieja

zakaz mowy – o mnie,
moich czynach, kazdym ruchu
sie zaczyna – do mnie
pytania; skargi jak o duchu
zywo, zwawo… a niemrawo
moze odkryc dacie rade
czy w lewo, czy w prawo
najpierw wypchne szpade!

czy kolem sie zatocze
czy wejde do ukrycia
gdzie me godziny robocze
to dostatek za zycia
zwyklego, az zdradliwie,
nie posepnie godnego -
ze ta prawda, ktora zywie
was… i siebie samego
beda karmic pokolenia
i nic, i nikt juz tego nie zmienia

Ktoś coś zrozumiał? Pisane na PDA jak wiele innych, dlatego brak polskich znaków.

Przy okazji chciałbym jeszcze gorąco polecić serię utworów poezji śpiewanej, które mają tytuł „Obława” – autorstwa śp. Jacka Kaczmarskiego. Uwaga, to treści, nad którymi trzeba się skupić, pożalić i ogólnie pomyśleć. Tudzież warto. Linki:

http://www.youtube.com/watch?v=3YGm2pPOSI0&feature=related

Poznanie siebie

piątek, Maj 8th, 2009

W tym wpisie chciałbym polecić zainteresowaniu pewien ciekawy pogląd (sposób spojrzenia) na swoje życie oraz całe istnienie Wszechświata – chińska nauka Zen. Jej podstawą jest pytanie czym człowiek jest. Zen odpowiada, że właściwą odpowiedzią jest nie tylko rozumiane, ale i poznane NIE WIEM. Wiele ludzi nie lubi czegoś nie wiedzieć, ale zadajmy sobie pytanie czy możemy odpowiedzieć na pytania takie jak dlaczego jem, dlaczego oddycham, dlaczego żyję, a w końcu – czym jestem.

Sokrates, który wypytywał swoich uczniów „Kim jesteś?” pewnego dnia dostał kontrę od jednego z nich. Ów zapytał go, kim on jest, że ciągle ich wypytuje kim oni są. Szybko odpowiedział NIE WIEM, bo on rozumiał to, że tego nie wie. Uczeń, który zapytał, najwyraźniej nie…

Zapraszam do obejrzenia wykładu w Gdańsku Mistrza Dharmy Andrzeja Steca:

Wszystkiego mieć nie można?

niedziela, Sierpień 31st, 2008

Hasło „Wszystkiego mieć nie można” bardzo dobrze oddaje prawdę człowieczą w stosunku do całego świata. Zwolennicy Praw Przyciągania, siły Podświadomości czy innych uniwersalnych opisów Energii mówią, że człowiekowi wszystko się należy, aby tylko dobrze myślał o sobie, innych i całym świecie. Nie przyjmują czegoś takiego, że człowiek nie ma prawa posiadania i pielęgnowania czegoś.  Ludzie postronni natomiast – najczęściej religijni (chodzi mi właśnie o to, że muszą mieć jakąś religię) – utrzymują, iż nie można mieć wszystkiego, bo to się nie godzi. Należy być skromnym i nie nadużywać dobra, które zresztą ludzkość sama tworzy. Rzekomo należy dawać a nie odbierać i ciągle to mówią, tylko nie zauważają, że tamci pierwsi są tego samego zdania – jednakże nie bez oczekiwań. Ogólnie  każda teoria (religia też jest teorią i należy to przyjąć) sprowadza się do pozytywnego (bardziej lub mniej) patrzenia i „iścia dalej w przód”. Jednak i tak są sprzeczności z tym pozytywnym życiem. Jednakże prawda oczywiście stoi dokładnie (tak, dokładnie a nie gdzieś) po środku.

(więcej…)

Poczucie nadmiernej wartości

niedziela, Sierpień 10th, 2008

Tak z życia :) Ostatni czasy miałem przemeblowanie w pokoju. Nowy kolor ściany, inaczej ułożone meble, panele zamiast wykładziny przypominającej dywan… a teraz chcę kupić monitor. Tu zrodził się problem, który razem z Anią wydrążymy najgłębiej jak potrafimy.

www.skapiec.pl (nazwa wiele sugeruje, ale stronka jest bardzo pomocna) i przeglądam listę monitorów ;) Wspaniale! Za nie tak wielką już cenę wielkie monitory, znośnej, bardziej czy jeszcze bardziej znośnej jakości, no ale – parametry producenta to bajka nr 1 :) Trzeba zasięgnąć także opinii, a na końcu własnego oka – już w sklepie. Teraz zatrzymam się tylko na drugim etapie.

Opinia ludzka – niesamowicie cenione porady – żeby przypadkiem nie wybrać czegoś, co jest kiepskie, nie spisuje się, nie nadaje itd. Często ratują nas od użytkowych kataklizmów, płaczu po nocach i żałości do końca miesiąca. A czasem nie… Jak czasem?

(więcej…)

Tybet?

środa, Kwiecień 9th, 2008

Dosyć zaległa sprawa, ale obiecałem i muszę się wypowiedzieć. Ostatnio krąży coraz szerzej wieść o Igrzyskach w Chinach i w związku z tym Tybetańczycy w jakiś sposób wykorzystują tą sytuację, aby „rozreklamować” swoją podległość. A dodatkowo niektórym się wydaje, że Polski rząd powinien się tym zająć.

Co chcę jasno zaznaczyć – Polska nie ma czasu ani pieniędzy na to, żeby wspierać jakiś Tybet. Szczególnie teraz. Notabene strajki o wyższe płace, kombinacje skąd tu pieniądze wziąć, Tusk oszczędza na samolotach, NFZ się sypie. Prywatyzacji nie chcą, korupcja wychodzi na jaw głęboko i wszerz, a wy ludzie – wy o Tybecie prawicie? Gdyby ową [1] petycję można było podpisać na NIE, to najchętniej bym to zrobił. Akurat nam Tybet kiedyś pomoże… Być może będzie szacunek dla jednego z wielu (krajów), jakaś pamięć, a poza tym to tyle. I uwaga – nie jestem egoistą, to racjonalne podejście. Naprawdę sądzę, że Polska akurat teraz nie powinna się akurat tym zajmować. Czysto teoretycznie – to tylko reklama, aby wywołać jakiś ruch. Kto wie, czy to nie kolejna inicjatywa spammerów [2].

[1] Petycja
[2] فańcuszki – Wiki

Osiemnastki

poniedziałek, Styczeń 21st, 2008

Namek: Jesteśmy w wieku… wieku ucywilizowanym, XXI w. Cywilizacja goni ludzi do pracy, do nauki, ciągłego rozwoju. Z pokolenia na pokolenie coraz więcej trzeba umieć albo coraz bardziej zacieśnić się w specjalizacji. Pojawiają się choroby cywilizacyjne, takie jak alergie, nadciśnienie, otyłości, bulimie oraz anoreksje, różne psychozy. Później powstają zawały, wady postawy ciała czy ogólnie niepotrzebne zmiany genetyczne. Z nadmiaru stresu człowiek popada w skrajności i zbyt często szuka i sięga do niepoprawnych rozwiązań. Jedni mają alkoholizm, drudzy Kościół i, patrząc na dzisiejszy świat (a szczególnie Polskę pod pewnymi względami) naprawdę nie jestem w stanie powiedzieć które rozwiązanie jest lepsze. Ale nie to jest tematem dyskusji, lecz samo sedno sprawy stresu. A cóż to? Po prostu – jak człowiek radzi sobie ze stresem, jak zapobiega jego obłędnym wynikom?

To proste! W życiu człowieka ważna jest Satysfakcja. Kiedy ją osiąga – czuje zaspokojenie. Tych zaspokojeń jest wiele w dzisiejszym świecie. Szczególne popularne dookoła są różne imprezy, niby integracyjne – poczynając od tych małych, kończąc na tych dużych. W dawnych czasach ludziom nie potrzeba było niczego wielkiego. Co mam na myśli? Otóż, dzisiejsze „osiemnastki” – wytwór niedoboru poczucia Satysfakcji, zjadanej przez dzisiejszy światowy popęd.

(więcej…)

10 okoliczności historii pisania programu

czwartek, Styczeń 17th, 2008

Są takie czasy, kiedy przypominamy sobie o czymś, co kiedyś zaczęliśmy, a potem o tym zapomnieliśmy. Jest to nie tyle, co bolesne dla tego czegoś, ale uciążliwe dla  naszego własnego sumienia. Nawiązuję tutaj szczególnie do projektów programistycznych, które wydały nam się niemalże idealne, a bardzo chcieliśmy, aby były udane i zakończone jednocześnie. Przedstawię tutaj krótką – może ironiczną, może trochę o charakterze satyrycznym – historię… „Historię Dowolnego Programu”.

(więcej…)

z cyklu „Patrzcie, umiem wyłączyć komputer!”

piątek, Grudzień 21st, 2007

Ostatnimi czasy doszedłem do starego stwierdzenia, które mówi o potrzebie świeżej energii, tudzież świeżej krwi, do pracy. Praca ta to samorealizacja, stawia więc na wyłączność moją ochotę do jej wykonywania. W tym (moim) przypadku owa ochota jest praktycznie zawsze, ale nie zawsze w pozytywnej postaci.

(więcej…)

Przeznaczenie i Sprawiedliwość

poniedziałek, Maj 7th, 2007

Dyskusją sporną i wieczną jest istnienie Sprawiedliwości. Co w niej nowego, a co starego? Nowe, to to, że ona jest, a stare, to to, że jej brakuje. Tak, taka jest „polityka” w dzisiejszym świecie – wszystko opiera sie na abstrakcji i dążeniach do ideału. Mamy trybunały, sądy, związki zawodowe, plany budowy… wszystko w dążeniu do rozwoju i hamowania niedorozwoju, czyli Zła. Jednak czymże jest Sprawiedliwość?

(więcej…)

Okno na Świat

piątek, Maj 4th, 2007

życie to całe wielkie dążenie. Udowodniłem sobie dzisiaj, że nic nie da się zrobić raz, a nawet dobrze. Człowiek nie jest w stanie zauważyć wszystkiego w jednym momencie. Nawet jeżeli próbujemy coś przewidzieć, to nie wiemy jakie to jest i o tym fakcie najczęściej już zapominamy.

(więcej…)