Tybet?
środa, Kwiecień 9th, 2008Dosyć zaległa sprawa, ale obiecałem i muszę się wypowiedzieć. Ostatnio krąży coraz szerzej wieść o Igrzyskach w Chinach i w związku z tym Tybetańczycy w jakiś sposób wykorzystują tą sytuację, aby „rozreklamować” swoją podległość. A dodatkowo niektórym się wydaje, że Polski rząd powinien się tym zająć.
Co chcę jasno zaznaczyć – Polska nie ma czasu ani pieniędzy na to, żeby wspierać jakiś Tybet. Szczególnie teraz. Notabene strajki o wyższe płace, kombinacje skąd tu pieniądze wziąć, Tusk oszczędza na samolotach, NFZ się sypie. Prywatyzacji nie chcą, korupcja wychodzi na jaw głęboko i wszerz, a wy ludzie – wy o Tybecie prawicie? Gdyby ową [1] petycję można było podpisać na NIE, to najchętniej bym to zrobił. Akurat nam Tybet kiedyś pomoże… Być może będzie szacunek dla jednego z wielu (krajów), jakaś pamięć, a poza tym to tyle. I uwaga – nie jestem egoistą, to racjonalne podejście. Naprawdę sądzę, że Polska akurat teraz nie powinna się akurat tym zajmować. Czysto teoretycznie – to tylko reklama, aby wywołać jakiś ruch. Kto wie, czy to nie kolejna inicjatywa spammerów [2].
[1] Petycja
[2] Łańcuszki – Wiki






