z cyklu „Patrzcie, umiem wyłączyć komputer!”
piątek, Grudzień 21st, 2007Ostatnimi czasy doszedłem do starego stwierdzenia, które mówi o potrzebie świeżej energii, tudzież świeżej krwi, do pracy. Praca ta to samorealizacja, stawia więc na wyłączność moją ochotę do jej wykonywania. W tym (moim) przypadku owa ochota jest praktycznie zawsze, ale nie zawsze w pozytywnej postaci.






